piątek, 2 sierpnia 2013

To Antoś

Ciąg dalszy relacji turnusowych oraz moje przemyślenia z turnusu generują się. Zwłaszcza te drugie kotłują się w głowie, ubierają w słowa a potem znowu rozypują. To jeszcze trochę potrwa, przepraszam, muszę przemielić.

A tymczasem życie toczy się dalej i powróciliśmy do naszego zwykłego, wakacyjneg trybu. A jak wakacje to jezioro. Tym razem średnie w Turawie.

Najpierw ścięcie z Antulkiem i ostra wymiana stanowisk przed plażą. My chcemy na spacer, on chce do wody. Skąd wiem? Z gestu Makaton " kąpać się", polemiki ze mną na moje tłumaczenia" nie - gest Makaton iść- ja tutajjjjjj". I paluch na plażę.
Wszystko jasne.
Pogadaliśmy , udało się Małego Szuwarka nakłonić na plac zabaw, a dokładniej " abaf, abaf".




W piaskownicy taki dialog się wytworzył:
- cześć, jak się nazywasz?
- Hania, a Ty?
- Natalka. To twój braciszek?
- Tak, Antoś. Trochę się nie słucha ale jest w porządku. Pobawimy się?
- Tak

Podchodzi Antek. Wyciąga rękę
- ciiiiiiiiiiii, " ja"( gest Makaton) Autek, ciiiii dzie ( w wolnym tłumaczeniu: cześć, ja Antek, czesc dziecko".bjumbjum blum bjum .


I fruuuuuuuuuu, koparka z piaskiem już jest pchana w kierunku Natalki. Oczy filuternie patrzą na nowopoznaną dziewczynkę, rączki zachęcają do zabawy koparką, uśmiech jak stąd do Meksyku.

Jak to leciało?:
" chłopiec nie zachęca najbliższych do wspólnej aktywności, poza przynoszeniem poduszki- zabawa w rzucanie poduszkami. Wystarczy gdy rodzice są w zasięgu jego wzroku, nie inicjuje kontaktu. Dziecko preferowało samodzielną aktywność, nie dążyło by osoby dorosłe towarzyszyły mu, nie próbował rówńież ściągać uwagi becnych osób na siebie, na to co robiło lub zauważyło. Antek jest raczej " obojętny" w relacji z innymi dziećmi, jest obok nich. Chłopiec czasem obserwuje rówieśników, płacze gdy zabierają mu zabawkę".
/ diagnoza funkcjonalna 11.2011- Antoś miał 14 miesięcy/

Czasem mam wrażenie, że to było tak strasznie dawno temu, wieki całe...

B., nie ma najmniejszego znaczenia jak dokładnie nazywa się zaburzenie Waszej córeczki. Ważne jest to , co można zrobić. A dużo można, naprawdę, popatrz sama!!!
Powodzenia kochana. Czeka Was długa i czasem męcząca wycieczka. Ale za to w niesamowitą krainę. To  będzie dobra podróż. Ja to wiem.
" wczesna interwencja działa cuda"- wtedy nie wierzyłam, gdy powtarzała mi to koleżanka. Myślałam, że ot, tak mnie pociesza, mimo, że jest ekspertem.
Dziś powtórzę za nią z absolutną pewnością: " wczesna interwencja działa cuda"!


5 komentarzy:

  1. To prawda, zgadzam się całkowicie, wczesna interwencja działa cuda, widzimy to na przykładzie Jasia i sami nie dowierzamy własnym oczom :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś jak widzę postępy Oliwka to oczom nie wierze. Rok temu miałam wizje, że będzie tylko gorzej

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś jak widzę postępy Oliwka to oczom nie wierze. Rok temu miałam wizje, że będzie tylko gorzej

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć Ignaś autyzmu nie- swoje ma. I ja się pod tym stwierdzeniem podpisuję OBIEMA RĘKOMA! (to dla tych zdesperowanych i przestraszonych rodziców, którzy czytają Waszego bloga;)- im więcej takich dowodów, tym więcej dla nich nadziei). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Razem przecież raźniej...