poniedziałek, 8 lipca 2013

Nicnierobienie


Szczęście jak wiadomo wiele ma wymiarów. Dla każdego oznacza coś innego.
Gdy mnie się pytają czy jestem szczęśliwa, odpowiadam , że bywam. Bycie szczęśliwym cały czas musi być bardzo męczące i nudne.
Ale jak od czasu do czasu wydarzy się coś naprawdę wspaniałego to wtedy jest MOC. Jakoś fajnie zaczął nam się ten tydzień. Szczęśliwie.

Czym dla rodziców jest szczęście?
Ano prosze:


Fotografię tę wykonano o godzinie 7.46. Rozumiecie? Antoni...spał długo! Przypełzł do nas w nocy, wtulił się i spał. Po raz pierwszy to my obudziliśmy malenkiego a nie on nas!!!
Czy dla chronicznie niedospanych rodziców może byc coś piękniejszego?

Taki prezent od Antulka trzeba fetować! A co Antosiowi sprawia największą radość? AUTO!!!
Proszę bardzo, oto pierwsza przejażdżka wielkiego pasjonaty motoryzacji. Przyjżyjcie się dobrze, jestem pewna że tak właśnie zaczyna MISTRZ!!!




A szczęście dla Hani? To największa wata cukrową jaką pan od cukru był w stanie uformować. Szła dumna i pokazywała każdemu spacerującemu na Bolko. Zjedzenie takiego słodkiego obłoczka zajęło jej 45 minut!









Na swoje 5 minut szczęścia zalapała sie nawet boska Clio,piąty członek rodziny,  która po trudnych początkach naszej znajomości dziś miała prawy  profil dopieszczony porcyjką lakieru. 

Jak mnie będzie dalej szło tak parkowanie to do końca roku tato zdobedzie fach lakiernika:) Póki co tatko nawdychał się benzyny, rozpuszczalnika i lakierów i też jest szczęśliwy od tych oparów:D

Krótko rzecz ujmując...wakacjujemy się i jest nam z tym nieprzyzwoicie dobrze:)
Antulkowi z tymi wakacjami jeszcze lepiej. Rozbrykal się, rozleniwił, wariuje swobodnie. Ciekawa jestem jak my się z tych wakacyjnych nastrojów przestawimy na tryb turnusowy na który wyjeżdzamy już za tydzień?
EEeee tam , pomyślę o tym jutro.
A nie, jutro jedziemy się byczyć na działkę!
Byczcie się i Wy, życzę Wam tego z całego serca!

4 komentarze:

  1. Byczymy się, byczymy, z łóżek dzisiaj wypełzłyśmy ok 10.00:) Odpoczywamy przed turnusem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. 10??? Chyba by mnie wszystkie kości bolały od tak dlugiego leżenia( jam nienawykła)! Właśnie my też poszliśmy po rozum do głowy i ładujemy akumulatory przed turnusem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie napisane:) Może Antoś zmienia coś na stałe w swoim repertuarze sennym???? Tego Wam życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oby na stałe weszła ta godzina wstawania- i tego Wam życzę!
    kierowca- super!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Razem przecież raźniej...