piątek, 7 czerwca 2013

Choróbsko

Wczoraj jak co miesiąc w czwartki Antoś miał randkę z Justynką. Ale wyjątkowo niereprezentacyjny był na tej randce. W ciągu 45 minut nie wiadomo czemu zaliczyl trzy wpadki i na randce wystąpił w mokrych gaciach.

Dziwne. Bo Antoś zwykle świetnie sygnalizuje, a nawet sam z własnej acz nieco przymuszonej potrzebą woli potrafi trafić w okolice nocnika i sprawę dyskretnie załatwić.

No ale jakoś nie ruszyła mi się mózgownica, wytłumaczyłam sobie, że tak się doskonale bawil z p. Moniką i p. Gosią, że widać zapomniał o tak trywialnych kwestiach jak nocnik.

Pojechaliśmy więc do żłobka. Dwie godziny później nasza pani wolontariuszka, p. Marlena dzwoni że solidny zapas suchej odzieży się właśnie zakończył i że nie wie co się dzieje, ale dziś ma Antoś jakiś dziwny dzień bo kompletnie nie reaguje na nocnik.

Dowiozłam szybcikiem suche zapasy. Potem Antosiowy Tato odebrał Mlodego ze żłoba i myślałam, że po sprawie.
Ano nie do końca. Po drzemce Antoś wstał...chory. Lekka gorączka, taki rozbity biedaczek, oczka nieprzytomne, zapyziałe. A wieczorem podczas kąpieli Antoś jasno przekazał , że " ała" i " boji", czyli mamy zapalenie dróg oddolnych.

Dziś El Doktorre obawy moje potwierdził, specyfiki i żurawinę zalecił. No to kurujemy się, na razie łagodnie, spokojnie, ale w lodowce antybiotyk już stoi i łypie na mnie okiem, bo przecież piątek i jak się pogorszy to trudno byłoby z dostępem do naszego El Doktorre.

A ja mam nauczkę. Kolejną. Syn mądry jest i basta. Swoje opanował, swoje już umie i kiedy następują " dziwne okoliczności przyrody" to nie dlatego, że " może taki dzień miał dziś gorszy" tylko jest ku temu konkretna przyczyna. Zawsze. Tylko matka nie zawsze ją widzi.

1 komentarz:

  1. Ech, Ta para się nam dobrała, jak chorują to oboje równocześnie:) jak broją to także oboje równocześnie:)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Razem przecież raźniej...