czwartek, 16 maja 2013

Fred i inne cuda

Podczas majówki wydarzylo coś zupełnie niesamowitego. Któregoś dnia kładłam Antosia spać na popołudniową drzemkę a Maleńki wdał się w akcję protestacyjną  domagając sie ekwipunku do łóżka.
Już się skrzywiłam, bo pewnikiem miało nastąpić rytualne wybieranie autek do snu. Które trwa wieki...
A jednak tym razem bylo inaczej. Antoś wygrzebał się z łóżka, zgarnął Freda z szafki i wrócił pod kołderkę. I zasnął. Z Fredem pod pachą!!! Pluszowym!!!



Niby nic. To przecież normalne, że dzieci śpią z maskotkami. Nie dla nas. Maskotki- wszelakie- dotąd parzyły. Matce tam w pamięci kołacze, że gdy bezsenność niemowlęca Antosia ostro nam już dała popalić matka wypożyczyła takiego konika morskiego, uspokajacza. Takiego co to gra super uspakajającą melodyjkę i delikatnie świeci. Tego, co to piątkę dzieci w naszym towarzystwie cudownie usypiał.
A Antosia doprowadzał do takiego szału, że dopiero wówczas poznaliśmy co to znaczy bezsenność.
Antoś nigdy nie pałał estymą do maskotek. Nie potrzebował też gadżetów do spania, żadnej swojej podusi, pieluszki czy innych milusich dodatków.
Ale teraz śpi z Fredem.
A jak nie śpi to pokazuje gdzie Fred ma buty, gdzie kurtkę, gdzie stetoskop. Fred był również na wycieczce u koników. W koncu Fred jest weterynarzem, więc odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu:)))

Cudów jest u nas zresztą więcej. Jeszcze dwa tygodnie temu zastanawiałam się czy nie kluje się u nas regres. Bo Antoś miał trudniejszy czas. Nie, to było choróbsko połączone z nudą. I taki gorszy etap przed lepszym.

Bo teraz...teraz ja sama nie nadążam za tym chłopczykiem. 
Komunikacyjnie...no dobra, Antoś niewiele mówi. Ale poza tą kwestią, gadamy ze sobą całkiem długie rozmowy. Antoś żartuje, przekomarza się, udaje, zaczepia. Marzyć o czymś takim nie śmiałam. To nawet nie o to chodzi, że Antoś jest w świetnym kontakcie. On ten kontakt sam inicjuje!!!

Nowe wyrazy również się pojawiają. Aktualnym hitem jest " moje" i " sio"! Ale przede wszystkim Antoś mimo, że jest go wszędzie pełno stał sie bardziej spostrzegawczy, uważny. Mimo, że tatuaż mam od stycznia,  dopiero teraz Antulek go wyczaił i lubi go oglądać. Początkowo pokazywał że jest to ptaszek. Po prawdzie to feniks, ale przecież nie będziemy się wdawać w szczegóły, na smokologię przyjdzie jeszcze czas. 
Jakież bylo moje zdumienie gdy nagle zamiast ptaszka Antoś zaczął pokazywać gest konia. No kurde blaszka, o co chodzi???Nijak nie umieliśmy się dogadać, im dłużej ja tłumaczyłam że to nie konik tym bardziej wkurzał się Antek. Z pomocą przyszła Hania, ktora stwierdziła że to jest feniks księżniczki Celestii. Ki diabeł????Księżniczki Celestii, która rządzi całą Eqestrią i wszystkimi kucykami, pegazami i jednorożcami.
Acha. No to jesteśmy w domu, znowu te cholerne kucyki!!!
Ale czy to możliwe żeby Antoś coś obejrzał w bajce i pokojarzył?
Nie było innego wyjścia, obejrzałam caly sezon wspaniałego serialu o wdzięcznym tytule" My little pony. Przyjaźń to magia". Swoją drogą synku, doceń, muszę Cię bardzo kochać, bo to 25 odcinków. No i jak byk. Ptaszysko księżniczki Celestii to żadna wyleniała wrona tylko faktycznie feniks. Antoś miał rację i słusznie pokojarzył. 

Zresztą kojarzenie u naszego bąbla tez nas zaskakuje. Antoś zasuwa na tablecie z puzzlami jak burza. Codziennie ściagam nowe gry, bo młody zbyt szybko uczy się ich na pamięć. Ale wymiata już z bardzo skomplikowanymi jak na jego wiek ukladankami, pięknie porządkuje wg kolorow, kształtów i przynalezności. W wydaniu realnym te umiejętności jeszcze kuleją przy puzzlach, niestety rączki Antosia są nadal bardzo niesprawne i gdy tylko przyjdzie refundacja gnam do TK MAXX po obciążniki na nadgarstki, bo Antulek poszuł własne rączki, bo straszne jest gdy ręce nie są w stanie podążyć za główką. Ale dziś na terapii z p. Moniką Antoś grał w grę! Rozumiecie? W grę towarzyską, prawie planszową!!! Nie pchał się, pilnował czyja kolej.Coś niesamowitego.

W żłobku w szatni ogląda autka innych dzieci po czym grzecznie odkłada na półkę. Własne również. Bez awantur, Rejtana na podłodze, tupania. Rozumie zasadę, wie że po zabawia z dziećmi wróci i zabierze swoje autko. 

Gna na place zabaw. Przemierza tory przeszkód, huśta się z dziećmi. Próbuje przechodzić małpi gaj wieszając się na rękach oraz zjeżdżać na rurze- widać nauki latania u p.Gosi na SI zadziałały. 

Naprawdę bawi się z Hanią. I tuli do niej, całuje.

Wreszcie, po roku nauki samodzielnie ściąga buciki.
I...przeprosił się z nocnikiem. Oraz cudnie sygnalizować, że pora ten nocnik odwiedzić. A nawet kilka razy olał dorosłych i sam poszedł sprawę załatwić:) 
I w żłobku przez 3 godziny prezentuje sukcesy odpieluszkowania:)

Czary mary?
Hokus pokus?
Magia maja?


6 komentarzy:

  1. magia, ale jaka cuda :) plus godziny pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cuda, cuda! moi chłopcy, jak im czytałam posta od razu wykrzyczeli, w którym sezonie był ten feniks i że sezonów o wdzięcznych kucykach jest już trzy, teraz wszyscy czekają z zapartym tchem na następny, w którym będzie o władcy chaosu- wszystko przed Tobą ( i przede mną). A weterynarz Fred w objęciach Antka-ten widok ukoił dziś moje serce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dopiero na półmetku ale zdążyłam się juz nieźle wkręcić, bo i innego wyjścia nie miałam przy tak masowej histerii konikowej. Ale tej różowej wariatki Pinky Pay to chyba jednak nigdy nie polubie:))
      A za Freda będę dziekowac nieustannie ;-*

      Usuń
  3. To Ty do tej pory jeszcze nie obejrzałaś wszystkich sezonów kucyków? phi. Ja postawiłam veto tam, gdzie się skończyły odcinki z lektorem;) Powiedziałam, że oglądać i czytać odcinków z napisami dzieciom nie bede. NIE. One i tak już z napisami obejrzały wspólnymi siłami trzylatka i sześciolatka dochodząc do tego, o co kaman;-) A ja cierpliwie poczekam na odcinek z Twighlight jako księżniczkę... z lektorem;)
    a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spoileruj!!!! Ja dopiero w polowie drugiego sezonu jestem!!! Nic nie wiem jakoby Twighlight miała być księżniczką!!!Napisy mnie na szczęście ominęły, ale Hanka już mnie wkręciła w tlumaczenie z angielskiego jak jej się przypadkiem zły odcinek włączył!!!

      Usuń
  4. Wspaniały blog, to cudownie widzieć jak sobie Pani świetnie radzi ze wszystkimi trudnościami i jeszcze znajduje czas na pisanie :) Mamy nadzieję, że nasze narzędzie terapeutyczne na tablety przypadnie Pani do gustu - gorąco zachęcamy do dania szansy DrOmnibusowi! To zestaw gier stworzonych przez doświadczonych terapeutów-praktyków, które wspierają rozwój dziecka. Zapraszamy na naszą stronę www.dromnibus.com (jest możliwość przetestowania za darmo!)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Razem przecież raźniej...