sobota, 23 marca 2013

Deskorolka

7.30 rano. Antoś wygrzebał spod łóżka deskorolkę senroryczną i rozpoczął wyścigi po domu. Maluchy szybko urządziły sobie zabawę w " zmotoryzowanego" berka. Antoś zwiewał na desce a Hania go goniła. Tata wybiegł towrzystwo rozdzielić, w końcu nie mamy dywanów i dźwięk tych wyścigów pewnikiem pobudził sąsiadów.
I nagle słyszymy na caly dom " aniaaaa, aniaaaa, aniaaaa, goń!!!!".
I Hania goni....
Tata, który chciał zabawę migusiem rozwiązać stał jak słup soli i nagrywał widowisko.
Teraz siedzą u Hani w pokoju. Młoda porozstawiała lalki, usadziła między nimi Antulka i przeprowadza lekcję angielskiego w przedszkolu....A Antoś jakimś cudem siedzi jak trusia i słucha wygładu o angielskich liczebnikach:)
Za oknem wreszcie piękne słońce, może ta wiosna jednak się na nas tak bardzo nie pogniewała?
Za trzy godziny jedziemy na koniki:)
Życzę Wam równie radosnego i wiosennego dnia:)
Niech i Wam przydarzy się dziś coś wyjątkowego;)

2 komentarze:

  1. Pewnie, że wiosna będzie, w końcu raz zimie się znudzi wchodzić w paradę wiośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pewna Danusiu? Dziś jak wychodziliśmy było minus 13 stopni a i kolo południa, za przeproszeniem , kuper mi odmarzł...:/

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad. Razem przecież raźniej...