sobota, 12 stycznia 2013

Mama na korepetycjach a chłopaki nawijają!

Dziś były zajęcia w podgrupach.

Dziewczynki dostały wychodne, a chłopcy zajęli się demontażem nędznych resztek naszej choinki.
O ile ubieranie było fajne, bo miało w sobie element nowości o tyle rozbieranie było GENIALNĄ FRAJDĄ.
Albowiem wreszcie można było robić to co Antulki lubią najbardziej: siać demolkę!!!

Na szczęście Mama o słabym sercu spustoszenia nie widziała, ale od razu została poinformowana, że na przyszły rok to trzeba będzie zakupić nowe bombki i lampki albowiem niewiele się ostało. 
Bombka rzecz nabyta- w przyszłym roku chyba i tak będziemy wytapiać z metalu.
Ale radość Antosia legalnie obrywającego choinkę- bezcenna.


Panowie toczyli tez dialogi. Tato dostał  kilka razy solidną reprymendę gdy za wolno obiadek podawał- doniosłym " jeście" i gestem Makatona. Potem bawili się w męskie zabawy. Jakie? Żaden nie chciał Mamie puścić pary o tym...
Chyba się męskie popołudnie Antulkowi spodobało, bo oznajmił tacie że:
" Mama! ne ma! Hahahahaha".

I tak mit Mamy o jej niezastąpioności upadł szybko i głośnie, niczym ostatnia bombka z naszej choinki.

A co w tym czasie robiły dziewczyny?
Ha! Same ważne rzeczy.
Udałyśmy się na korepetycje z obsługi bloga do Cioci Krysi i Szymonka.
Mama wreszcie podniosła kwalifikacje i solennie obiecuje prawidłowo już wstawiać linki i obrazki.
Hania zaś nauczyła się grac w grę na komputerze oraz zatrzymywać bajkę za pomocą spacji.
Ewidentnie nasza rodzinka jest " humanistyczna", skoro do zdobycia tych kluczowych umiejętności potrzebne były trzygodzinne tajne komplety.

Ale tak naprawdę spędziłyśmy przemiłe popołudnie w doborowym towarzystwie. Dzieci świetnie się bawiły, starszaki mogły pogadać i się pośmiać do woli. A na koniec Hania załapała się nawet na zabieg fryzjerski, bo okazało się że Ciocia Krysia jest fryzjerką. Hania dopieściła swoją 4-letnią kobiecość tuningiem grzywki i stwierdziła w domu że babskie soboty są super!
Tak więc dziękujemy Wam- Ciociu Krysiu i Szymku za belferską cierpliwość  pyszne bajaderki ( bo jak Bajki w gości to Bajaderki na stół) i urocze popołudnie:)
Mama podnosi kwalifikacje blogerskie w doborowym towarzystwie



A Hania w tym czasie bryka z Szymonkiem



A potem oddaje się pielęgnacji upierzenia:)

2 komentarze:

  1. Ale fajnie! Dobrze wiedzieć, że ciocia Krysia tak potrafi (i z blogami i z włosami). W razie pytań o blogspota - też się polecam. Powiem ile sama wiem :) I u nas też dziś choinka została rozebrana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O...skorzystam z przyjemnością i pewnie z Hanią nie raz do Waszych drzwi w rozpaczy zastukamy. A choinka rozebrana tradycyjnie, czy z " przytupem"?:)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Razem przecież raźniej...