czwartek, 3 stycznia 2013

Furia fizjoterapeutyczna!!!!

Ponieważ nie jestem dziś w najlepszym nastroju psychicznym nie będzie wesołego posta.
Przeboje z Pocztą Polską nie nastrajają. Doniesienia prasowe też nie. 


Krew mnie zalała.
Najpierw napiszę jako mama zdrowej córeczki- Hani, która ma niewielkie problemy z koślawością pięt.
Córka od ponad dwóch lat podlega fizjoterapii ze względu na wadę postawy, początkowo było to chodzenie na palcach i duża koślawość stóp. Teraz już na szczęście niewielka.
Na szczęście bo córeczka moja jest rehabilitowana przez fenomenalna fizjotepeutkę p. Magdę- i co ma znaczenie dla mojego portfela na NFZ. 
Na tę rehabilitację kieruje nas zawsze lekarz- rehabilitant, II stopnia oczywiście. I na szczęście Hani jest to świetny lekarz. Ale czas oczekiwania to 3 miesiące. Żeby dostać 10 zabiegów. A po ich wykorzystaniu Hania ma obligatoryjną przerwę ( zwykle kwartalną) by dostać się na następny cykl zabiegów. O ile uda się wcześniej dostać do lekarza.

Hania nie ma żadnych bardzo poważnych problemów ze zdrowiem.
Może poczekać. I na wizytę lekarską, i na następną 10 zabiegów.
Ale nie każde dziecko ma tyle szczęścia. Nie każde też ma tyle czasu.
Jeśli teraz czeka się na wizytę u specjalisty II stopnia co najmniej 3 miesiące w mieście wojewódzkim to powiedzcie mi moi mili ile się będzie czekało po wejściu tej kretyńskiej ustawy, kiedy to o każdej rehabilitacji będzie musiał się wypowiedzieć tenże specjalista. 
I jak to będzie wyglądało w mniejszych miejscowościach, gdzie takich specjalistów nie jest wielu?????????
Czy ktoś w ogóle zdaje sobie sprawę ile u dziecka z niedowładem, spastycznością czy choćby asymetrią u niemowlęcia oznacza PÓŁ roku czekania???

Znam niewielu rodziców którzy korzystają z prywatnej praktyki rehabilitacyjnej tylko dlatego że uważają że jest wyższej jakości niż państwowa.
Natomiast znam całe tłumy rodziców którzy MUSZĄ wyprzedawać dom, zaciągać kredyty, zapożyczać się i żyć na granicy nędzy właśnie dlatego że dla ich chorych dzieci nie ma rehabilitacji państwowo. I właśnie dlatego muszą korzystać z terapii prywatnej- bo jest dostępna. Jak widzę - w świetle ustawy- już niedługo!
I znam wielu , naprawdę wielu fantastycznych specjalistów- fizjoterapeutów. I prywatnych i państwowych.
Wśród nich p. Magdę- fizjoterapeutkę mojej córki. Osobę która rozpoczynała pracę zaraz po studiach właśnie pracując z moją córkę. Kobietę, która ma gigantyczny zapał do swojej pracy, świeże oko, entuzjazm i potrzebę dalszego kształcenia. 
Przez te dwa lata naszej znajomości ukończyła wiele kursów wzbogacając swoje umiejętności praktyczne i teoretyczne. Nie wahała się by wprowadzić u mojej córki taping, mimo że była wówczas nowa i niezbyt często stosowana metoda w Opolu. Dziś oczywiście jest jedną z popularniejszych.
Wiem doskonale, bo widzę to jakości jej pracy z moim dzieckiem że inwestuje swój czas i pieniądze w doszkalanie się. Wiem też ile takie kursy kosztują. 
W moich oczach- rodzica, jest to fizjoterapeuta doskonały.
W oczach ustawodawców jest to fizjoterapeuta gorszej kategorii, bowiem " tylko " z tytułem magistra. 
Jak rozumiem dyspozycje p. Magdzie będzie wydawał wg. nowej ustawy specjalista II stopnia. Tak się akurat składa że w ośrodku w którym p. Magda pracuje tak jest. Ale gdyby to miał być inny specjalista, np. ten który stan zdrowia mojego syna oceniał gdy Antoś był ubrany w bodziaka i rajstopki to jestem pewna że p. Magda nie mogłaby pomóc żadnemu dziecku.
Nie dlatego że by nie chciała. Albo że brakowało by jej umiejętności.
Nie, nie!
Tylko dlatego że tak właśnie chciałby ustawodawca!!!

Dla mnie to skandal!!!

Dawno, dawno temu byłam nauczycielką historii. Uczyłam z pasją moich uczniów nie tylko dat i nazwisk ale też tego że postawa obywatelska jest ważna, że w demokracji społeczeństwo kształtuje normy prawne. Że prawo ma służyć państwu i obywatelom a nie być literą samą w sobie. I uczyłam moich uczniów dumy z kraju w którym żyłam.

Dziś jestem mamą. 
Jak mam nauczyć Hanię i Antosia szacunku do tego kraju?
No jak??????

4 komentarze:

  1. Gocha, wyślij to samo w mailu do Fundacji Bioderko. namiary masz w moim dzxisiajszym wpisie na blogu

    OdpowiedzUsuń
  2. Aguśka, toć nim opublikowałam post mejla wysłałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest przerażające. Nie wiem co napisać bo brak mi słów.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Razem przecież raźniej...